• Wpisów:30
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis:16 dni temu
  • Licznik odwiedzin:35 382 / 2297 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
 

 
Czas szybko mija a my ciągle na coś czekamy: na weekend, na lato, na koniec lekcji lub pracy, na wakacje, na spotkanie z kimś, na ulubiony serial w TV, na szczęście, na miłość, na lepsze dni, na spełnienie marzeń. Całe nasze życie polega na czekaniu na coś, co dopiero ma nadejść. A kiedy już to nadejdzie, zaczynamy czekać na coś innego. I tak mijają minuty, godziny, dni, tygodnie, lata a my nieustannie wybiegamy myślami w przyszłość która jest tylko "produktem" naszego umysłu, wymyślonym scenariuszem, czymś nierealnym...
 

 
Mówienie prawdy w naszym codziennym życiu jest albo niekonieczne, albo szkodliwe, więc jej nie mówimy. (Jonathan Carroll)
 

 
Odpowiedzialni jesteśmy nie tylko za to, co robimy, lecz i za to, czego nie robimy.
 

 
Co naprawdę jest groźne, to uczenie dzieci, że wiara sama w sobie jest cnotą. Wiara jest złem przez to i dokładnie przez to, że nie wymaga uzasadnienia i nie toleruje sprzeciwu. Uczenie dzieci, że wiara, której nie można podważyć, jest cnotą, czyni z nich potencjalną śmiertelną broń, narzędzie przyszłych dżihadów czy krucjat. W historii wojskowości i uzbrojenia obok łuku, konia, czołgów i bomby kasetowej powinno się znaleźć zaszczytne miejsce dla fanatyków religijnych, uodpornionych na lęk obietnicą wiecznego życia w raju męczenników. Gdyby dzieci uczono zadawania pytań i myślenia, miast wpajać im cnotę ślepej wiary, nie byłoby - gotów jestem pójść o zakład - żadnych zamachowców-samobójców. Tacy ludzie bowiem robią to, co robią, dlatego że naprawdę wierzą w to, czego nauczono ich podczas lekcji religii: iż posłuszeństwo wobec Boga jest najważniejsze i że za męczeńską śmierć na jego służbie otrzymają nagrodę w niebie. Taką naukę zaś przekazali im nie żadni ekstremistyczni fanatycy, ale przyzwoici i pełni łagodności nauczyciele religii, którzy w swoich medresach usadzali dzieci w rządki i wtłaczali w małe, niewinne główki wers po wersie ze świętej księgi, a później tylko sprawdzali, czy dzieciaki potrafią każdą lekcję wiernie - niczym pomylone papugi - słowo po słowie powtórzyć. (Richard Dawkins)
 

 
Wszystko co robimy rozsypuje się w pył, choć nie chcemy tego dostrzec. Nie przywiązuj się, nic nie trwa wiecznie... Rzeczy przeminą, wszystko jest tylko pyłkiem na wietrze.
 

 
Sto razy ważniejsze od tego co ci mówią, jest to, czego ci nie mówią.
 

 
A cóż piękniejszego nad niebo, które przecież ogarnia wszystko co piękne?
 

 
Wszystkie religie są dla mnie fałszywe, ponieważ wywodzą się z tego, co nazywamy cywilizacją. Cywilizacja trwa przez 10 tysięcy lat, podczas gdy człowiek istnieje na ziemi od milionów lat
 

 
W systemie wszechświata nic nie jest zdane na los przypadku, w systemie społecznym – nic nie powinno zależeć od kaprysów jednostek. (Napoleon Bonaparte)
 

 
Dobre wychowanie polega na ukrywaniu tego, jak wysoko człowiek ceni sam siebie, a jak nisko – innych. (Jean Cocteau)
 

 
Dekalog, który ma kilka tysięcy lat, przyjęła znaczna część ludzi na świecie, w tym również ja. Ale to nie ma nic wspólnego z wiarą. Nie trzeba być wierzącym, by przestrzegać dekalogu. Myślę, że ja przestrzegam tych zasad bardziej niż niejeden wierzący. Ja je w pełni akceptuję. Bo to nie jest tak, że ateista wszystko może, że żadne normy go nie obowiązują. Żyje wśród ludzi, mam wobec nich zobowiązania i dlatego właśnie przyjąłem dekalog. Ale nie ma w tym nic religijnego.
 

 
Im intensywniejsza była religijność danego okresu historii, im głębsza wiara w dogmat, tym większe było okrucieństwo i tym gorszy ogólny stan rzeczy.
 

 
Już jako małe dziecko poczułem się zmęczony religią. Wierzę w ludzkość, wierzę w ludzi, ale nie wierzę w coś, czego istnienie przez tysiąclecia nie zostało potwierdzone absolutnie żadnym dowodem.
 

 
Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego.
 

 
Człowiek zachowuje się jak wirus; gdy opanuje nowe środowisko, replikuje się, a potem je niszczy
 

 
Ludzi cechuje przede wszystkim to, że gotowi są we wszystko uwierzyć. No bo czyż Kościół przetrwałby prawie dwa tysiące lat, gdyby nie powszechna łatwowierność?
 

 
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył! (Stanisław Lem)
 

 
Dobrze zorganizowaną grupę przestępczą nazywamy mafią, najlepiej zorganizowaną mafię, nazywamy państwem. (Andrzej Majewski)
 

 
Każde wrażenie, jakie wywołujemy, stwarza nam nieprzyjaciela. Aby być lubianym, trzeba być miernotą.
 

 
Jak wyjaśnić tak irracjonalne zachowania (...) religia jest produktem ubocznym strachu - reakcją na tajemniczy, i często wrogi wszechświat. Przez większość ludzkiej prehistorii mogło to być złem koniecznym, ale dlaczego tego zła było o wiele więcej, niż to było potrzebne, i dlaczego to zło przetrwało, kiedy było już zbędne? (Arthur C. Clarke)
 

veleno
 
chowder
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.